Wszystkie wpisy, których autorem jest admin

Uroki, tarot, wróżby

Tarot, horoskopy, numerologia, uroki,  karty anielskie…. Sama już nie wiem ile lat zajmuje się ezoteryką. Jednak przez cały ten okres, nie było chwili w której czułabym się znudzona. Temat ten jest niewyczerpany, można uczyć się całe życie, a i tak nie osiągnie się stanu pełnej wiedzy. Być może właśnie dlatego jest aż tak ciekawy. W obecnym czasie mam na swoim koncie mnóstwo sukcesów. Wróżę dla telewizji ezoterycznej, jak i kilku znanych portali.  Moimi klientami byli nawet znani z telewizji celebryci (niestety z wiadomego powodu, nie mogę zdradzić nazwisk). Przez wszystkie lata pracy zetknęłam się z cała gamą życiowych problemów. Jako że interesują mnie zjawiska paranormalne przeżyłam także kilka sytuacji, które do dziś ciężko mi pojąć. Z każdym rokiem nabieram coraz większego doświadczenia, które wykorzystuje, pomagający innym. Wróżka to nie zawód- to powołanie. W trakcie swej działalności przerobiłam już wiele fałszywych wróżek, chcących dorobić się na czyimś nieszczęściu. Każda z nich już nie działa w branży, a niektóre, z tego co wiem, borykają się z problemami natury psychicznej. Tylko będąc prawdziwą maniaczką ezoteryki, podchodzącą z szacunkiem do ludzi i pracy, można komuś naprawdę pomóc. A właśnie pomoc innym powinna być celem każdej wróżki.

Zobacz więcej na: http://mysticum.pl/rytualy-milosne/

Zaklęcia miłosne dla mężczyzn

SPOSÓB 1:

Rozmawiając z dziewczyną, która Ci się podoba, udawaj, że chcesz jej wywróżyć cokolwiek, np. czy prędko wyjdzie za mąż. Podczas spotkania, (nie może to być miejsce publiczne, musisz być tylko Ty i Twoja dziewczyna!), postaraj się, żeby spojrzała Ci w oczy, a kiedy Wasze spojrzenia się spotkają, wypowiedz z mocą (na głos, nie w myślach) zaklęcie:

„Kaphe, Kasita, non Kapheta te publica filii omnibus suis”.

Jeśli wymówisz te słowa z wiarą w ich moc, będziecie parą.

 

SPOSÓB 2:

Utoczyć kilka kropel swojej krwi w porze wiosennej w piątek, wziąć kawałek wątroby gołębia, uczynić z tych substancji proszek (skrop wątrobę gołębia krwią i wysusz gdzieś, dopóki nie będzie można tego pokruszyć, np. w palcach) i dać go do połknięcia osobie, której pożądasz (np. w jedzeniu, napoju itp.). Jeśli działanie nie nastąpi od razu, to powtórzyć do trzech razy, a skutek będzie pewny i posiądziesz jej\jego miłość.

 

SPOSÓB 3:

Przymocuj do poduszki łóżka kobiety jak najbliżej miejsca, gdzie spoczywa jej głowa, kawałek papieru z napisem: „Michael, Gabriel, Raphael, sprawcie, żeby (nazwisko osoby) zapałała ku mnie miłością prawdziwą”. Osoba ta nie będzie mogła zasnąć bez myśli o Tobie. Wkrótce powinna się zakochać.

 

SPOSÓB 4 – na wierność kobiety:

Posmaruj wezgłowie łóżka swojej ukochanej miodem, weź kosmyk jej włosów, spal je i rozsyp na krawędziach u wezgłowia jej łóżka.

 

SPOSÓB 5:

Jeśli chcesz, żeby Twoje listy miłosne miały powodzenie, lub jeśli chcesz żeby inne Twoje listy/prośby spełniły się, weź czystą kartkę papieru i napisz z obydwu stron zaklęcia następujące:

„Adamie i Ewo, jak Stwórca Wszechmocny połączył was w raju ziemskim, w miejscu świętym niepodzielnie, wzajemnie i nierozerwalnie, tak również i serce tych, do których będę pisał, niech będzie dla mnie życzliwym i niech mi niczego odmówić nie będzie w możności: Ely + Ely + Ely”.

Natępnie spal tą kartkę i zbierz starannie cały popiół. Wsyp ten popiół do atramentu, wlej siedem kropli mleka kobiety karmiącej swoje pierwsze dziecko, dosyp jeszcze szczyptę sproszkowanego magnesu. Każda osoba, do której napiszesz tym atramentem, będzie pragnęła uczynić dla Ciebie wszystko, co będzie w jej mocy.

 

SPOSÓB 6:

Weź pięć swoich włosów, złącz je z trzema włosami osoby ukochanej i wrzuć je w ogień wypowiadając zaklęcie:

„Ure, igne Sancti Spiritus, renes, nostros et cor nostrum, Domine. Amen”.

Zdobędziesz tym sposobem powodzenie w miłości.

 

SPOSÓB 7:

W wigilię św. Jana przed wschodem Słońca, zerwij roślinę zwaną Oenula Compana. Noś ją w delikatnym płótnie przez dziewięć dni. Następnie zmiel ją na proch i rozsyp na ubranie osoby ukochanej.

 

SPOSÓB 8:

Trzeba zebrać starannie wszystkie wspomnienia o tym lub o tej, którą pragnie się ujrzeć, przedmioty, które jej służyły, lub których dotykała. Wybrać pokój, gdzie osoba przebywała za życia lub podobny do niego; tam ustawić jej portret, pokryć go białym woalem, otoczyć kwiatami, które osoba ta lubiła i zmieniać je codziennie na świeże. Później wybrać dzień jej imienin lub dzień najszczęśliwszy dla Twej albo dla jej miłości, dzień, o którym dana osoba nie mogła zapomnieć nawet w największym szczęściu. Dzień ten trzeba wybrać do wywołania, a przygotowania do niego powinny trwać czternaście dni. Przez ten czas trzeba wystrzegać się, żeby nie okazywać nikomu tych oznak miłości, których doświadczała od nas nieboszczka; trzeba zachowywać czystość bez zarzutu; żyć w samotni, krótko spać, jeść tylko jeden raz dziennie. Co wieczór o jednej i tej samej godzinie trzeba zamykać się w pokoju poświęconym pamięci osoby opłakiwanej; niech płonie tam małe światło, jakie daje lampeczka pogrzebowa lub świeca woskowa. Umieścić to światło za sobą i odkryć portret; stać przed nim w milczeniu; okadzać i perfumować pokój; wychodzić z niego, nie odwracając twarzy od portretu (to ważne). W dniu przeznaczonym do wywoływania, trzeba przygotowywać się od rana, jak na uroczystość, nie zwracając się do nikogo z rozmową; przyjąć posiłek złożony z chleba, wina, winogron lub owoców. Stół powinien być nakryty białym obrusem, zastawa powinna być na dwie osoby, odkrajać kawałek chleba, który powinien być podany w całości i nalać wina do kieliszka osoby, którą pragnie się wywołać. Uczta ta powinna odbyć się w całkowity milczeniu, w pokoju do wywoływania, przy portrecie ukochanej (zakrytym); później trzeba uprzątnąć wszystko ze stołu z wyjątkiem kawałka chleba i wina, przeznaczonych dla osoby ukochanej. Wieczorem w godzinie, o której zwykle odbywały się odwiedziny pokoju wywoływań, trzeba wejść doń w milczeniu, rozpalić ogień (musi być koniecznie z drewna, najlepiej cyprysowego, ale niekoniecznie) i rzucać w płomień po siedem razy kadzidło, wymawiając imię osoby, z którą pragnie się ujrzeć. Szybko zgasić od razu lampę i pozwolić, aby ogień również zgasł. Tego dnia nie wolno odkrywać portretu! Gdy ogień zgaśnie rzucić wonności na węgiel i wzywać Boga stosownie do obrządku religijnego, do jakiego należała zmarła osoba i zgodnie z ideami, jakie ona sama miała o Bogu. Trzeba, odmawiając tę modlitwę, utożsamiać się z wywoływaną osobą, mówić tak, jak ona by to mówiła, jednym słowem uważać siebie za nią; później po kwadransie milczenia mówić do niej, jak gdyby była obecną z uczuciem i z wiarą, prosząc ją, aby się nam pokazała; ponawiać tę prośbę w myśli przykrywając swą twarz obiema rękami. Później wezwać trzy razy tę osobę głosem podniesionym; czekać na kolanach z zamkniętymi lub zakrytymi oczami przez kilka minut, mówiąc do niej w myślach; później zawołać ją jeszcze raz, też po trzy razy, głosem cichym i słodkim i wolno otwierać oczy… Jeżeli nic się nie ukaże, trzeba ponowić doświadczenie rok później i znowu, aż do trzech razy. Jest rzeczą pewną, że najdalej za trzecim razem zjawi się pożądane widzenie, a im później ukaże się, tym bardziej będzie wyraźne i zbliżone do rzeczywistości.